Kategorie: Wszystkie | ??? | Hot! | Kadry | Listy | Ogólne | Prawo | Roaming | Z prasy | podatki | weekendowo
RSS
wtorek, 31 stycznia 2006
Beczka śmiechu z Simplusem
Dzisiejszy komunikat prasowy Polkomtela wywołał we mnie atak smiechu. Tak nieporadnego tłumaczenia sytuacji, którą można nazwać jednym krótkim słowem AWARIA dawno już nie widziałem.

"Prowadzone prace spowodowały konieczność czasowego zablokowania procesu przetwarzania informacji o stanie kont klientów w czasie rzeczywistym i w konsekwencji doprowadziły do przejściowych zakłóceń w korzystaniu z usług przez część użytkowników Simplus, Sami Swoi i MixPlus". Konieczność sama się zablokowała. Nastąpiła totalna niewydolność, skutkująca m.in. cudownym ożywieniem już zdezaktywowanych kart czy możliwości wysyłania SMS-ów z kart po okresie ważności.

Zastanawiam się też nad kolejnym fragmentem komunikatu. "Aktualizacja ta przeprowadzana jest z najwyższą starannością, w oparciu o rzetelną i precyzyjną weryfikację stanu należności na koncie każdego klienta dotkniętego nieprawidłowościami procesu przetwarzania informacji w dniach 19-21. stycznia". Jakim więc cudem do klientów, którzy własnie co doładowali sobie prepaida, wysyłane są SMS-y informujące o zablokowaniu konta (zamiast informacji o doładowaniu).

Zamiast męskiej decyzji o przyznaniu się do błędu, mamy typowe mydlenie oczu. Dziś konta nadal nie działają poprawnie.

PS. Zastanawiające jest, że ten komunikat nie jest w tej chwili (31.01.2006 20:36) dostępny na żadnej stronie www Polkomtela: ani na www.plusgsm.pl, ani na www.simplus.pl, ani nawet na stronie korporacyjnej z ładnym okresleniem "salon prasowy". Stąd konieczność posiłkowania się zaprzyjaźnionym serwisem telekomunikacyjnym :-)


20:41, virrus , Hot!
Link Komentarze (4) »
§ 22 czy art. 55?
W Dzienniku Ustaw nr 12 pod poz. 66 opublikowano ustawę o zmianie ustawy Prawo telekomunikacyjne. Jedną z ważniejszych zmian jest skreslenie z Prawa telekomunikacyjnego art. 55, nakładającego na każdego operatora obowiązek prowadzenia pełnej księgowości. Jeżeli dla Telekomunikacji Polskiej czy Polkomtela prowadzenie ksiąg handlowych jest czynnością normalna, to dla pana Józka władającego siecią blokową i traktowaną jako uboczne źródło zarobkowania, jest przykrym obowiązkiem. Na szczęscie po półrocznej mordędze sejmowej jest już po wszystkim. Tyle, że mali operatorzy czekali na to ponad 15 miesięcy. A urzędy skarbowe węszą....

Dla naprawdę zainteresowanych - ta zmiana weszła w życie 25 stycznia 2006 r.

Dlaczego prepaidy teoretycznie przenoszą sie wolniej?
Przenoszenie numeru telefonicznego przy zmianie operatora - uprawnienie abonenta wprowadzone jako obowiązkowe dla abonentow sieci stacjonarnych pod koniec 2003 roku, a dla komórkowych od września 2004, nadal pozostaje w sferze niejasności i zakulisowych gierek. Dotychczasowy władca URTiP-u, Witold Graboś, zarządził, że od 16 stycznia 2006 abonamentowe numery komórkowe maja przenosić się bez zastrzeżeń. Nowelizacja ustawy Prawo telekomunikacyjne opublikowana w Dzienniku Ustaw Nr 12, Poz.66 , z dnia 25 stycznia 2006 udostępnia to udogodnienie również dla użytkowników popularnych telefonów "na kartę" czyli usługi prepaid. Ustawa w tym zakresie wchodzi w życie w 14 dni od daty ogłoszenia, czyli teoretycznie od 9 lutego 2006 możemy się przenosić...

Teoretycznie to dobre słowo. Niezbednym elementem jest jeszcze rozporządzenie, ktore określi sposób, w jaki taka przeprowadzka może być dokonana. Rozporządzenie takie podobno istnieje. Jednak od lat z projektami rozporzadzeń w Departamencie Telekomunikacji jest jak z Yeti. Wszyscy o nich słyszeli, nikt nie widział. Ministerstwo po prostu kontynuuje tradycje poprzedników i nie zamieszcza na swoich stronach internetowych projektów wielu rozporządzeń.

Botak!


[Katowice] Po co nam 112? - update
Prasa donosi, że prasa się pomyliła. Gazeta Wyborcza donosi, że nieprawdą jest iż ranny w wypadku dodzwonił się z Katowic na numer 112 we Wrocławiu. Niemniej pozostałe problemy są nadal nierozwiązane...

niedziela, 29 stycznia 2006
[Katowice] Krwawy VAT
Operatorzy komórkowi już w kilkanascie godzin po tragedii w Katowicach uruchomili charytatywne serwisy SMS. W każdej polskiej sieci, wysyłając SMS-a pod numer 72720 zasilamy rodziny ofiar i poszkodowanych. Każdy wysłany SMS kosztuje 2,44 zł, z czego jednak dla potrzebujących trafić może 2,00 zł, a 44 grosze od każdej ofiary zabiera nasz ukochany budżet.

O słuszności pobierania podatku od tego typu akcji charytatywnej było bardzo głośno ponad rok temu, przy okazji podobnej akcji na ofiary tsunami. Poza tym codziennie działa kilkadziesiąt serwisów SMS zbierających pieniądze na takie cele. Czy nasz rząd - każdy rząd, dodajmy - każdy rząd, czerwony, czarny czy niebieski - nie jest w stanie zrezygnować z opodatkowania życzliwości ludzkiej? Odpowiednie mechanizmy istnieją, trzeba tylko chcieć. A nie tylko lansować się na ekranach telewizorów, być może na konto najbliższych wyborów ;-(



[Katowice] Po co nam 112?
W napływie informacji o tragedii w Katowicach można było znaleźć kwiatek z rynku telekomunikacyjnego. Jedne ze świadków wypadku próbował w chwilę później połączyć się z numerem 112. Połączył się, ale z centrum dowodzenia... we Wrocławiu.

Tragifarsa z numerem 112 istnieje w naszym kraju prawie 10 lat. O tym, że istnieje numer 112 i do czego służy dowiedzieliśmy się przy okazji używania telefonów komórkowych. Te urządzenia mają zaprogramowany numer alarmowy. W wielu krajach ma on różną postać. Może to być np. 911 (na kontynencie półnoamerykańskim) czy 08 (w Azji). W Europie przyjęto, że będzie to 112.

Do niedawna numer ten - na podstawie całkowicie nieformalnych porozumień - był przez operatorów komórkowych kierowany do najbliższej jednostki Policji Państwowej. Od września 2005 - kiedy to 112 stało się dostępne również w telefonach stacjonarnych- kierowane być powinne do wyznaczonych centrów ratownictwa. Zresztą powołąnie centrów to materiał na komedię pomyłek, bowiem realizację tego obowiązku wymusiła na Polsce Komisja Europejska.

Istnieje od kilku lat ustawa o ratownictwie. I od kilku lat każdy rząd wnosi o odsunięcie jej wprowadzenia w zycie. Powód jest zawsze jeden i ten sam - koszty. Nasze życie i zdrowie jest przeliczane na pieniądze i okazuje się, drodzy Obywatele Rzeczpospolitej nr X, że jesteśmy zbyt drodzy.

Pomyłka w konfiguracji jednej z central powinna zaowocować gruntownym przeglądem wszystkich central i sprawdzeniem, czy rzeczwyiście wzywając pomocy, mamy szansę ją uzyskać. Pomyłki w konfiguracji umysłów rządzących (kiedyś i teraz, bez względu na kolor i wyznanie) tak szybko nie da się niestety usunąć :-(

21:10, virrus , Hot!
Link Komentarze (2) »
czwartek, 26 stycznia 2006
Awantura z simplusem
Tematem ostatnich dni jest totalne zamieszanie panujące wśród simplusowców. Genialna platforma z jakiej korzysta to sympatyczne rozwiązanie daje czterech liter od pewnego czasu. Zjawisko nasiliło się przez ostatni tydzień. Tłumy rozżalonych plusiaków krzyczą i piszą gdzie mogą, nawet mój usenetowy idol - niejaki Arnold wygraża i żąda krwi.
W gąszczu całego zamieszania zniknął podstawowy problem Polkomtela. Lada dzień będziemy świadkami skoku na kasę. Nie oszukujmy się - na olbrzymią kasę, taką, jaką dysponować może przedsiębiorstwo z TOP50. Dotychczasowy prezes już poszedł do śmieci, prezes tymczasowy na 99,99% bedzie miał 15 minut na spakowanie rzeczy osobistych ze swojego gabinetu (a może i nie? Może potrzebują tam fachowca? ;-).

Przypomina mi się tu los pierwszego prezesa Polkomtela, któremu kilka lat temu świezo powołany zarząd z mianowania ekipy Jerzego B. (a w zasadzie Mariana K.) nawet nie dał tych paru minut. Ale cóż, zycie jest życiem, a praca w jednym z najbardziej upolitycznionych miejsć jest podobna do pracy sapera.A tak przy okazji - nieprawdą jest, że saper może pomylić sie tylko raz.

Wracając do platformy (niekoniecznie tej z sejmu ;-). Prawdopodobnie lada dzień sytuacja wróci do normy. Z minionych kilku lat pamiętam parę awarii na wielką skalę. Bodajże w 1998 roku parę dni praktycznie zamarła Era. Uruchomienie nowego oprogramowania doprowadziło do tego, że przepustowość całej sieci drastycznie zmalała. Mniej więcej w podobnym okresie kilka razy z rzędu totalny pad zaliczył roaming wszystkich trzech operatorów - tu nie znaleziono winnego, ale po zmianach w systemach sygnalizacji w sieci spółki matki, sytuacja automagicznie wróciła do normy. Podobne pady do dzisiejszych zaliczała też platforma POP-a po migracji do systemu amerykańskiej firmy L. Tam dramat trwał kilka tygodni, zanim sytuacja choć w miarę się uspokoiła. O zerwaniu całej łączności z połową Polski przy użyciu łyżki koparki w podwarszawskich Jankach już nawet nie warto wspominać ;-)

Tak więc drodzy simplusowcy, czas na Was. Ale pewnie zaraz zmienimy zainteresowania na inny ficzer :-P

Początek

Na początku była ciemność...

I chaos...

I z chaosu powstała jasność...



Tak mogłaby zaczynać sie dowolna opowieść, tak pewnie musi rozpoczynać się też moja :-) Natchniony paroma przemyśleniami postanawiam (zamiast rzucić palenie) zacząć pisac bloga.

Początkowo miała to być moja własna strona. Jednak chroniczny brak czasu i wrodzone lenistwo spowodowało, że pomysł padł sam z siebie. Jednak żyłka pisania gdzieś sie odzywa i dlatego...


Niniejszym ogłaszam telekomunikacyjny.blox.pl za otwarty...


Tematykę, zakres moich zainteresowań i stopień zgryźliwości czytelnicy (jeżeli tacy w ogóle będą ;-) poznają w dalszych tekstach. Deklaracji ideowej skladać nie będę (podobnie, jak żadnej innej deklaracji, za wyjątkiem podatkowej).

Miłej lektury!

    Twitter: