Blog > Komentarze do wpisu
[29.04] FCT Pandory
Media obiegła informacja o akcji CBŚ przeciwko FCT-owcom.
Ponieważ, jak wszystkim wiadomo, prasa kłamie, sprawdziłem u źródeł i…

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego zatrzymali czterech mężczyzn, którym zarzuca się oszustwo na szkodę jednego z operatorów sieci komórkowych. Szacuje się, że w wyniku ich przestępczej działalności operator poniósł straty na ponad 900 tys. złotych. Decyzją prokuratury oszuści podpisywać będą listę osób dozorowanych. Sprawa jest rozwojowa.
Oszuści kupowali legalnie karty SIM. Następnie umieszczali je w specjalnych urządzeniach i za ich pomocą wbrew warunkom umowy z operatorem transferowali połączenia telefoniczne po niższej cenie. Straty jakie poniósł operator wyniosły 905 740 zł. Mężczyźni podejrzani są również o usunięcie zapisu informacji o numerach telefonicznych wywołujących połączenia, które stanowią dane informatyczne o szczególnym znaczeniu dla funkcjonowania organów i instytucji państwowych. Obowiązek gromadzenia i przechowywania takich danych spoczywa na operatorze komórkowym.
Mężczyznom przedstawiono zarzut oszustwa. Prokuratura zastosowała wobec nich policyjny dozór. Za oszustwo grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Policjanci przewidują, że sprawa ma charakter rozwojowy.


Centralne Biuro Śledcze na taki pomysł samo nie wpadło, ktoś im to musiał podsunąć. Kandydatów jest trzech, a który to z nich, okaże się wkrótce.
Kluczowe jest tu sformułowanie wbrew warunkom umowy z operatorem. Do tej pory wszystkim wydawało się, że złamanie umowy opartej o kodeks cywilny grozi procesem przed sądem cywilnym. Od dziś, według rzeszowskiej policji i CBŚ wiadomo, że nie. Przyznam się, że z wielką niecierpliwością oczekuję na dalszy rozwój wypadków i na sam proces, o ile w ogóle do niego dojdzie (a ja osobiście w to wątpię).
Oskarżonym grozi do 8 lat. Najprawdopodobniej panowie policjanci mają na myśli art. 286 KK § 1, który brzmi „ Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.
Jeżeli jednak dowiemy się, że świadome złamanie warunków umowy jest przestępstwem, to któryś z trzech kandydatów otworzył puszkę Pandory. Wiele osób potrafi wskazać błędy w systemach billingowych (wielokrotnie zgłaszane operatorom), które powodują „niekorzystne rozporządzanie mieniem” dziesiątek czy setek tysięcy osób. Zawiera się umowy z podanymi parametrami, których z założenia się nie dotrzymuje lub „ręcznie” te parametry w trakcie umowy sztucznie się zaniża. Sprzedaje się sprzęt (szczególnie telefony komórkowe), który z założenia nie jest w stanie dotrwać do końca dwu- czy trzyletniej umowy.
Autorom kontrolowanego przecieku do CBŚ zazdroszczę dobrego samopoczucia i życzę dużo zdrowia na przyszłość.
środa, 29 kwietnia 2009, virrus

Komentarze
Gość: zero, oo8.ipartners.pl
2009/04/29 08:49:00
Jak nie wiadomo kto, to wiadomo, ze lider technologiczny, jak lubi sie nazywac, czyli Plus. Lokalna prasa nie ma watpliwosci: miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,6551437,Plus_na_milionowym_minusie.html
-
2009/04/29 09:39:23
A mi się przypomniała pewna historia sprzed wielu, wielu lat.
Młodzieży polecam obejrzenie całego materiału filmowego. Starszym, pamiętającym czasy stanu wojennego wystarczą chyba hasła "Minister Krasiński", "Świeże bułeczki" i "Aferzysta z Przemyśla" :-)
A że z Przemyśla do Rzeszowa niedaleko...
tinyurl.com/buleczkarz
A tu jest szerszy opis całej afery kryminalnej
www.filmpolski.pl/fp/index.php/4212939
-
2009/04/29 15:23:18
...a na mnie wrażenie zrobiła aptekarka dokładność wyliczenia strat. No szacun, szacun....
-
2009/04/30 13:39:10
Kilka razy zdarzyło się, że na fakturach pojawiały się numery telefoniczne, których nie miałem. Czyli opłaty za nie to także "rozporządzanie cudzym mieniem" i naruszeniem umowy. Myślę zatem, że trzeba się zjednoczyć i poprzez trudne pytania "wyprostować" poglądy operatorom.
Ale jest jeszcze jeden ciekawy aspekt sprawy z aparatami nie wytrzymującymi do końca promocji.
Otóż przykładowo aparat kosztuje 1000 zł u operatora. Dostaję go w promocji za przysłowiową złotówkę. Zatem powstaje różnica. Nigdzie na miesięcznych fakturach nie ma śladu, ze płacę jakąś część za aparat. Nie ma śladu, że część abonamentu idzie na aparat a część na rozmowy. Jest tylko zobowiązanie (w umowie), że w przypadku rozwiązania przed końcem promocji mamy opłatę karną. Zatem powstaje pytanie czy różnicę w cenie u operatora a faktyczną powinienem doliczyć jako darowiznę do dochodu? Czy operatorzy odprowadzają podatek od darowizny do skarbu państwa? Czy zatem mogą żądać wysokiej kary skoro cena jest faktycznie za 1 zł? A może uprawiają "dumping" cenowy?
Mam nieodparte wrażenie, że ta cała telefonia komórkowa jest "palcem na wodzie".
Jak by mnie w końcu zaczęli traktować poważnie?
Ah?!
-
2009/04/30 15:02:54
No gratuluję Panie Redaktorze miejsca na czołówce Gazety :-)
-
2009/04/30 23:25:11
Sądząc po metodach to raczej w III RP ?
-
2009/05/01 00:10:12
czyżby policja znowu działała(została wynajęta?) na rzecz podmiotów prywatnych (tym razem operatorzy GSM ???? )

(wcześniej np: FOTA

Gutek Film - prawo.vagla.pl/node/8417#comment-15068

dystrybutor konsol?? - prawo.vagla.pl/node/8450#comment-15290

-
Gość: color, cky238.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/01 14:12:43
trochę z innej, lecz pokrewnej beczki - czy ktoś wie jak (i czy w ogóle) zakończyła się sprawa z "wikingami" z woli gołkowskiej ? chodzi mi o stronę prawna tego konfliktu...
-
Gość: , cju107.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/01 17:45:20
Z tego co pamiętam to operatorzy wypowiedzieli umowy w trybie natychmiastowym a byli abonenci nie uregulowali zobowiązań. I w takim stanie strony się rozstały.
    Twitter: