Blog > Komentarze do wpisu
[14.01] Matriksa ciąg dalszy
W ramach nieustającego serialu "TP kontra reszta świata" dziś pragnę przedstawić "STANOWISKO DOTYCZĄCE RZEKOMYCH PROBLEMÓW TECHNICZNYCH ZWIĄZANYCH Z IMPLEMENTACJĄ WLR" przygotowane przez KIGEiT. Mój komentarz znajduje się na końcu :-)

-o-

W nawiązaniu do pisma Telekomunikacji Polskiej, wskazującego, że nie posiada ona obecnie wystarczających zasobów w centralach umożliwiających realizację usługi hurtowego dostępu do sieci TP, KIGEiT składa poniższe stanowisko:

KIGEiT stanowczo sprzeciwia się akceptacji stanowiska TP dotyczącego rzekomych problemów z implementacją usługi WLR dla więcej niż 3 przedsiębiorców telekomunikacyjnych.

W piśmie TP wskazała, że „przyznawanie prawa do usługi hurtowego dostępu do sieci TP dla kolejnych przedsiębiorców telekomunikacyjnych w terminach nie uwzględniających możliwości odpowiedniego dostosowania zasobów sieciowych TP oznacza, iż TP nie będzie mogła świadczyć WLR na rzecz kolejnych przedsiębiorców telekomunikacyjnych z powodu braku możliwości technicznych”. Argumentując tą tezę (stwierdzenie) TP powołała się na konieczność „rozbudowy central”.

Na wstępie pragniemy podnieść, że w żadnej mierze stanowisko TP nie powinno być niejawne. Przede wszystkim trudno uznać, że stanowi ono tajemnicę przedsiębiorstwa TP. Bez ujawnienia tych informacji nie sposób podjąć rzeczowej dyskusji na poziomie inżynierskim dotyczącej braku możliwości świadczenia usługi WLR przez TP. Pragniemy wskazać, że z analiz przeprowadzonych przez Inżynierów w ramach Izby wynika, że stanowisko TP jest nieprawidłowe i nie zasługuje na uwzględnienie. Niemniej jednak odnosząc się do powyższego stanowiska TP pragniemy wskazać, co następuje:

Po pierwsze, twierdzenia TP są naszym zdaniem jedynie wyrazem zwykłych praktyk opóźniających, co jest standardowym zachowaniem niemalże wszystkich incumbentów (w Państwach Członkowskich). Pragniemy ponadto wskazać, że TP powyższego argumentu nie podnosiła w przypadku analizy rynków nr 8 i 9.

TP była świadoma obowiązku świadczenia usługi WLR dla więcej niż 3 podmiotów już od 3 kwietnia 2006 r. Pytaniem otwartym jest co TP uczyniła od tego czasu? Przyjmując za zasadny dość hipotetyczny termin 12 miesięcy na rzekome dostosowanie central przez TP, oznaczałoby to, że TP byłaby w stanie świadczyć te usługi od dnia 3 kwietnia 2007 r. Ponadto sama TP wskazywała, że prace nad implementacją WLR zostały rozpoczęte już pod koniec 2005 r. (zatem TP procesuje w tym zakresie już ponad rok)! Termin jednego roku był wskazywany przez samą TP w załączonej do wniosku z dnia 11 października 2006 r. Ofercie ramowej o dostępie telekomunikacyjnym w zakresie połączenia sieci w zakresie rozpoczęć i zakończeń usług międzysieciowych. Otóż na s. 87 TP podkreśliła, że:

„TP będzie gotowa do świadczenia usług określonych w niniejszej Ofercie w terminie 12 miesięcy od dnia jej zatwierdzenia, z zastrzeżeniem kwestii pozostawionych do uzgodnienia z Przedsiębiorcą telekomunikacyjnym w Umowie WLR. Faktyczna data uruchomienia usługi dla konkretnego Przedsiębiorcy telekomunikacyjnego zostanie określona na etapie negocjowania Umowy WLR i będzie wynikała z dodatkowych ustaleń pomiędzy TP a Przedsiębiorcą telekomunikacyjnym.”

Powyższe było również przedmiotem rozważań w postępowaniu dotyczącym wniosku Tele2 Polska Sp. z o.o., w którym KIGEiT był uczestnikiem, gdzie TP podkreślała wielokrotnie, że potrzebuje jednego roku na implementację usługi WLR (np. na rozprawie w dniu 10 lutego 2006 r.). Jak następczo okazało się TP po raz kolejny nie podjęła żadnych działań w kierunki implementacji WLR.

Jakkolwiek termin ten został przez TP określony nieprawidłowo (nie tylko jego długość, ale także początek biegu, który byłby zależny od daty zatwierdzenia RIO; w tym kontekście potencjalne twierdzenia TP, jakoby nie znała przyjętego przez Prezesa UKE modelu świadczenia usług byłyby naszym zdaniem niezasadne, bowiem na rynku istnieje już usługa WLR), to nawet przyjmując go za zasadny można by wnioskować, że rzekome przeszkody zostaną usunięte w dniu 3 kwietnia 2007 r.

Warto również powołać się na czasy implementacji usługi WLR w niektórych Państwach Członkowskich (na co zwracała uwagę sama TP w toku postępowań administracyjnych). Dobrymi w tym zakresie przykładami są Szwecja i Wielka Brytania, w których implementacja usługi trwała 9 – 10 miesięcy. Należy również podkreślić, że termin ten dotyczył przede wszystkim dostosowania wymogów środowiska informatycznego, co TP uczyniła już przy implementacji usług dla Tele2 Polska Sp. z o.o. W tym zakresie koszty takiego przedsięwzięcia zostały już poniesione (są to w znacznej mierze koszty jednorazowe). Warto dodać, że TP w tym przypadku wprowadza usługę już sześć miesięcy (Decyzja w przypadku Tele2 Polska została wydana w dniu 15 lipca 2006 r.)!

Po drugie, KIGEiT nie rozumie na czym miałaby polegać rozbudowa central. Naszym zdaniem WLR nie wymaga żadnych szczególnych działań na centralach TP (czym innym jest rozbudowa systemów informatycznych, co zostało już poczynione przez TP, skoro usługa jest już świadczona komercyjnie), skoro WLR nie wymaga realizacji innych, nowych usług międzyoperatorskich w stosunku do już realizowanych przez centrale TP usług połączeń z NDS.

Trudno w tym zakresie odnieść się do twierdzeń TP, bowiem w istocie ze względu na zastrzeżenie informacji jest to przysłowiowe „błądzenie we mgle”. W tej perspektywie debata publiczna traci sens. W praktyce zarówno TP jak i inni przedsiębiorcy telekomunikacyjni korzystają z tych samych dostawców urządzeń telekomunikacyjnych, tak więc przywołane przez nas powyżej argumenty wydają się być oparte na realiach technicznych i technologicznych. W tym zakresie należy jeszcze raz podkreślić, że z informacji posiadanych przez naszych Członków wynika, że nie ma jakichkolwiek przeszkód w rozszerzeniu beneficjentów usługi WLR dla więcej niż trzech przedsiębiorców telekomunikacyjnych.

W kontekście zaistniałej sytuacji należy także zwrócić uwagę na korzyści płynące z zastosowania modelu usługi WLR w formie tzw. czystej odsprzedaży. Model ten pozwoliłoby m. in. na „zwolnienie” TP S.A. z kilku obowiązków, jakie ciążą na tej spółce w przypadku realizacji modelu WLR, jaki jest aktualnie ustalany w decyzjach Prezesa UKE.

Po trzecie, naszym zdaniem jest niedopuszczalne takie ukształtowanie rynku, które powodowałoby, że niektórzy z przedsiębiorców telekomunikacyjnych nie posiadaliby możliwości korzystania z usług hurtowych świadczonych przez TP na rzecz innych przedsiębiorców. Naruszało by to podstawową zasadę funkcjonowania rynku (w szczególności regulowanego) czyli zasadę równego dostępu i konkurencji. Tym samym uniemożliwiło by osiągnięcie podstawowego celu regulacyjnego, jakim jest interes abonenta, a w szczególności odpowiedni spadek cen detaliczny wynikający z konkurencyjnego rynku. Należy również z całą stanowczością podnieść, że podczas spotkań (również z udziałem Pani Prezes UKE – np. w dniu 15 września 2006 r.), TP podnosiła, że tworzy (w ramach implementacji WLR) rozwiązanie powszechne i jednorodne dla wszystkich zainteresowanych przedsiębiorców telekomunikacyjnych. W tym zakresie powstaje pytanie o sens i cele regulacji rynku.

Po czwarte, naszym zdaniem wdrożenie usługi podstawowej WLR nie wymaga nawet znaczących zmian w środowiskach informatycznych (co zostało potwierdzone wielokrotnie przez niezależnych ekspertów), nie mówiąc o zmianach sieciowych. Powyższa kwestia, jak się wydaje, została rozwiązana w sposób wyczerpujący w ramach toczących się i zakończonych postępowań.

Po piąte, zdaniem KIGEiT we wszystkich Decyzjach należy usunąć wszystkie postanowienia warunkujące wykonanie decyzji od „możliwości technicznych”. Powyższe postanowienia w istocie oznaczałyby, że pod znakiem zapytania byłoby ich wdrożenie, skoro zawsze TP mogłaby powołać się na „brak możliwości technicznych”. W tym zakresie Decyzje byłyby ukształtowane jako decyzje warunkowe. Z kolei, zgodnie z ustalonym poglądem, warunek może stanowić element decyzji jedynie wówczas gdy przepis szczególny tak stanowi.

Po szóste, jako zupełnie niezasadny należy uznać zarzut TP, że usługa WLR we wszystkich państwach członkowskich „była wprowadzana, jako umożliwienie korzystania przez operatorów alternatywnych z istniejących zasobów sieciowych inkumbenta”. Idąc tokiem rozumowania TP należałoby uznać, że TP nie mogłaby np. realizować usług preselekcji czy usług międzysieciowych, skoro sieć TP nie była przystosowana do realizacji tego typu świadczeń.

Wszystko powyższe prowadzi do niewątpliwego wniosku, że twierdzenia TP są niezasadne i nie zasługują na uwzględnienie.

-o-
Komentarz Virrusa:

Po pierwsze: stanowisko KIGEiT potwierdza stanowisko Virrusa zajęte 28.12.2006 roku Deja vu czy kolejny matrix mówiące że Pan Przemysław K. dał się wpuścić w maliny działaczom związanym z partią TPSA

Po drugie: przypomnijmy słynny audyt niemożliwości, w którym poważne KPMG przysięgało Miastu i Światu, że Telekomunikacja Polska nie może w WLR, botak!

Po trzecie: fachowcem od współczesnych technik komutacyjnych, a w szczególności od central miejskich nie jestem (specjalność na dyplomie to systemy teletransmisyjne :-), ale podświadomie czułem, że pan Przemek próbuje nas wszystkich zrobić w przysłowiowego konia. Z powyższego pisma jasno wynika, że cały skomplikowany WLR składa się (w uproszczeniu) z ustawienia preselekcji + dostarczania billingów. Zupełnie nie wiem dlaczego, ale w tym względzie bardziej wierzę kolegom inżynierom z Netii czy Exatela, niż z TP.

Po czwarte: gratuluję Krajowej Izbie Gospodarczej Elektroniki, Informatyki i Telekomunikacji rewelacyjnego Public Relations! Szczególne podziękowania należą się panom: Stefanowi Kamińskiemu - przewodniczącemu Izby i Eugeniuszowi Gacy - przewodniczącemu Sekcji Telekomunikacji (w cywilu Netia S.A.).

PR w wykonaniu wyżej wymienionych polega na tym, że pies z kulawą nogą nie dowiedziałby sie o tym, że Izba takowe stanowisko wyprodukowała i dostarczyła do UKE (chociaż kto wie, czy rzeczywiście dostarczyła?). W porównaniu z nimi PR tworzony przez konkurencyjną organizację, a dowodzony przez Andrzeja H. (przy okazji pozdrawiam!) jest mistrzostwem świata.

Osobiście uważam, że 26 członków sekcji telekomunikacji powinno pomyśleć o zmianach,ale służbowo jest mi to obojętne... Ja nie będę kandydował :-P

PS. Na osłodę Izba zaprasza wszystkich na targi Intertelecom. Kto choć raz był, ten wie, o co chodzi :-)

PS2. Drugą co do liczności sekcją Izby (po SOT - Sekcji Telekomunikacji) jest SPAME - Sekcja Producentów Alternatywnych Materiałów Eksploatacyjnych - 20 członków. Oby 26 operatorów zrzeszonych w SOT nie stało się odpowiednikiem alternatywnych materiałów eksploatacyjnych...

niedziela, 14 stycznia 2007, virrus

Komentarze
Gość: , aaya28.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/14 02:32:40
Drogi Virrusie - jak obstawiasz, kto jest faktycznym autorem kfitu?
-
2007/01/14 15:05:21
Pewnie ktoś z Izby. Kto - nie wiem, nie wiem też kto teraz najbardziej się tam udziela (kłania się chroniczny brak czasu, żeby się spotkać, dowiedzieć itp.). No i najważniejsze - nie wiem, kto tam teraz rządzi :-)
    Twitter: